środa, 23 lutego 2011

Nakręcana dziewczyna. Pompa numer sześć, Paolo Bacigalupi

Odkąd, już jakiś czas temu, przeczytałam w Nowej Fantastyce rewelacyjne opowiadanie Człowiek z żółtą kartą, liczyłam na to, że jeszcze kiedyś będę miała okazję bliżej poznać twórczość Paolo Bacigalupiego. Wydawnictwo MAG, decydując się na zbiorcze wydanie różnych dzieł tego autora, zaserwowało nam najprawdziwszą ucztę wyobraźni. I tak oto mamy do czynienia z potężną księgą zawierającą dziesięć rewelacyjnych opowiadań i powieść Nakręcana dziewczyna. Każdy z tych utworów jest prawdziwym majstersztykiem.

Proza Bacigalupiego nie jest łatwą i przyjemną lekturą. Jest oszałamiającą, przytłaczającą wizją nieuniknionej przyszłości, zniszczonej przez człowieka. Najważniejsze z zagrożeń to modyfikacje genetyczne, nadmierna eksploatacja naturalnego środowiska, pogoń za pieniądzem, niekontrolowany rozwój mediów, walki potężnych korporacji, czy katastrofy ekologiczne. Wszystko to, co może sobie zafundować człowiek w sposób bardziej i mniej świadomy. Każde z tych zagrożeń wplecione zostało w karty tego wyjątkowego zbioru w sposób niezwykle sugestywny, zmuszający do myślenia i wywołujący autentyczny niepokój.

Bardzo mocną stroną twórczości Bacigalupiego jest igranie z silnymi emocjami. Autor nie cacka się z naszymi uczuciami i dość dobitnie ukazuje upadek gatunku ludzkiego. Chyba do końca życia nie zapomnę opowiadania Fletka, poruszającego temat inżynierii genetycznej – zagadnienia tak fascynującego, jak i odpychającego. Pięknie opisana historia wyjątkowych bliźniaczek, obdarzonych niesamowitą urodą, w których zmodyfikowane zostało w zasadzie wszystko, pozostawiło mnie w stanie osłupienia jeszcze na długo, po zakończeniu lektury. Połączenie subtelnego, barwnego opisu z trudną, odrażającą tematyką powinno wstrząsnąć chyba każdym czytelnikiem. Finałowy taniec sióstr jest hipnotyzujący, a jednocześnie napawa nas odrazą. Pokażcie mi drugiego autora, który potrafi wywołać tak skrajne emocje, posługując się oszczędną formą opowiadania. Podobnie jest zresztą w innych jego dziełach. Wystarczy przywołać obraz wyniszczonego świata w opowiadani Paszo, czy poczucie bezsilności, jakie towarzyszy nam podczas lektury Nakręcanej dziewczyny, w szczególności gdy autor serwuje nam dosadny obraz wykorzystania Nowego Człowieka, nakręcanki Emiko.

Na uwagę zasługuje kreacja świata przedstawionego. Większość opowiadań to historie, których akcja toczy się w świecie przyszłości, alternatywnej Tajlandii, inne w zasadzie mogłyby dotyczyć każdego miejsca na ziemi. Nie jest to ważne, gdyż liczy się tutaj przesłanie, mówiące o tym, jak może wyglądać nasz świat już całkiem niedługo. Z ulgą przyjęłam fakt, iż pozostając w gatunku ekofantastyki, Bacigalupi nie skupił się zbyt mocno na fachowym i dokładnym opisie funkcjonujących w tym świecie technologii. Może to rozczarować wielbicieli hard sf, dla mnie proporcje zostały idealnie wyważone.

Ciekawym zabiegiem okazało się nowatorskie potraktowanie bohaterów. Są to postacie bardzo realistyczne, a jednak nie najważniejsze w prozie Bacigalupiego. Za moment prawdopodobnie umkną nam ich imiona, jednak problem, który ich dotyczył na pewno nie wywietrzeje. Będziemy pamiętać ich obawy, marzenia, ich okrucieństwo czy obojętność, nawet jeśli trudno będzie nam sobie przypomnieć kontekst ich historii. I często będą to wspomnienia gorzkie, nawet jeśli autor serwuje nam mglistą nadzieję, w postaci otwartego zakończenia Nakręcanej dziewczyny.

W twórczości Bacigalupiego jest pewna, nienachalna dydaktyka: zobaczcie, czym to się może skończyć i wyciągnijcie wnioski. Nie ma recept, gróźb, konkretnych przyczyn. Autor zwraca po prostu uwagę na ważne zjawiska ekologiczne i postępującą dehumanizację gatunku ludzkiego. Warto więc zastanowić się, czy nie jest to wizja jutra, jakie sami sobie przygotowujemy.

Myślę, że zbiór ten jest jedną z najważniejszych książek, z jakimi przyszło mi się zmierzyć. Na pewno nie jest to lekkie czytadło na dwa wieczory, dlatego dobrze jest przygotować sobie nieco więcej czasu na lekturę. I nie chodzi tu o liczbę stron, ale o fakt, że jest to trudna, wymagająca proza, obok której trudno przejść obojętnie, która pozostawi nas z wieloma przemyśleniami. Szkoda, że nie są to przemyślenia optymistyczne. W każdym razie gorąco polecam za wspaniały styl, fantastyczną galerię bohaterów, ważną tematykę, silne emocje i towarzyszące im refleksje. Z niecierpliwością czekam na kolejne dzieła tego niesamowitego autora.

Recenzja napisana została dla portalu Fantsta.pl.

9 komentarzy:

  1. Czeka na mnie na półeczce :) Nawet zaczęłam czytać, ale mam po angielsku (ach, te przesyłki za free z Amazona) i jakoś tak faktycznie trzeba się skupić bardziej niż w przypadku innych książek. A skupienie wieczorem mi coś nie wychodzi, stąd jeszcze nie przeczytana.
    Może dziś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiła mnie Twoja recenzja, więc chętnie przeczytam jak tylko znajdę chwilkę wolnego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie też na półce leży i czeka, prawdopodobnie przesunie się do przodu w kolejce do przeczytania dzięki Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, tak, przeczytałam o nim w ostatnim Literadarze i bardzo chciałabym się z nim zapoznać jak i z większością tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuję się w pełni przekonana:)

    OdpowiedzUsuń
  6. W pierwszym odczuciu jak przeczytałam tytuł i zobaczyłam okładkę, pomyślałam od razu: "O, nie! To nie dla mnie!" Lecz Twoja recenzja zmieniła moje przekonanie o 180 stopni, przez Ciebie mam wieeeelką chęć na ten tytuł :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie jestem na tak :) Jak tylko będę miała możliwość, zaopatrzę się w tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najpierw Mechaniczny człowiek, teraz ty... Dobrze. Pokornie zapisuje sobie nazwisko w kajeciku! X,D

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka jest niesamowita. Świat w niej przedstawiony aż się wylewa ze stronic. Gorące, upalne, kleiste powietrze Bangkoku, głód a wojny między korporacjami i placówkami rządowymi są na porządku dziennym, wielkie zmodyfikowane genetycznie słonie będące jednym z wielu źródeł energii... Bacigalupi opisuje niezwykle sugestywnie, co mnie najbardziej urzekło. Bez wątpienia jedna z lepszych tegorocznych książek, nieraz do niej jeszcze powrócę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...